Pokazywanie postów oznaczonych etykietą paese. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą paese. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 14 stycznia 2018

BILANS #2 #2018 #DENKO #HAUL #ROSSMANN

DENKO 

Był to mój ulubiony puder transparentny. Wydaje mi się, 
że miałam go ponad rok. Więc jakość i wydajność wspaniała. 
Jeśli tylko go gdziekolwiek zobaczę, to kupię ponownie na 1000%

Baza Paese była jedną z najstarszych rzeczy w mojej
 toaletce. Miała ponad 2 lata, bo kupiłam ją na pół z siostrą
 kiedy jeszcze razem mieszkałyśmy. Jakoś i wydajność
 10/10. Niestety wszystkie stoiska Paese które były 
w pobliżu mojego miejsca zamieszkania zostały zamknięte,
 a w Internecie widziałam nową formułę bazy. Więc 
zdecydowałam się na coś nowego z innej marki.

  
Jestem chyba największą fanką tego podkładu. 
Jak tylko się skończył, to jego resztkę wygrzebałam 
do podróżnego słoiczka i używam nadal. Mam w zapasie
 kolejne 2. Ale jak będę kończyć pierwszy to zamówię
 kolejne. Nie mam pojęcia dlaczego został wycofany
 z drogerii, ale cieszę się, że nadal jest dostępny
 w sprzedaży internetowej.

 Kiedyś był on moim ulubionym płynem micelarnym. Niestety producent zmienił formułę i płyn zaczął mnie uczulać. Może nie tyle uczulać to szczypać w oczy. Mimo wszystko szukam czegoś nowego. Tzn. chyba znalazłam, ale zostało mi jeszcze opakowanie tego ... wielkości 200 ml, więc jak tylko to wykorzystam to zabieram się za nowy produkt. 

 Ostatnim denkiem jest peeling który dostałam bardzo
 dawno temu na urodziny. Niestety jestem niesystematyczną
 osobą i gdy biorę prysznic, robię to szybko i zapominam
 o rzeczach takich jak peeling czy odżywka do włosów.
 Ale wiadomo 'nowy rok nowa ja' i zamierzam usystematyzować 
swoją pielęgnację! Co do peelingu był świetny, mam teraz
inny do wykorzystania, ale jak tylko to zrobię to wrócę do tego! 

HAUL 

1. ROSSMANN 

 
Ostatnio pomyślałam, że fajnie było zmienić coś z kolorem włosów.   

 Do Rossmanna weszłam po bazę pod cienie a farbę
 zobaczyłam na promocji i przygarnęłam. Ale poczekam
 z nią do wizyty u fryzjera, bo jest taka możliwość, że 
zdecyduję się na pofarbowanie włosów u fryzjera.


Jak widać wyżej, po ponad 2 latach udało mi się wykończyć 
bazę Paesę. Baza pod cienie z Bell została jej następcą.  
W zależności od tego czy będzie fajna czy nie - będzie 
w bilansie (jako wykończona lub jako oddana komuś) 
  
Rękawica została przeze mnie kupiona, aby 

przypominać mi o używaniu peelingów! 

2.  BIEDRONKA 


Płatki kupione na promocji 2 za 5,5 zł, a większe płatki 2x 3 zł.
 Jestem osobą która lubi mieć wszystko w zapasie, 
więc takie promocje są stworzone dla mnie! 

Pudełek jest 5. Są malutkie. Będę w nich
 nosić mini przekąski do pracy. 


Super cheat meal! Kupiłam go na początku tygodnia
 i jeśli będzie nadal w biedronce to znowu go kupię <3 

3. LIDL 

 Chyba oszalałam na punkcie maseczek. Kupuję i kupuję.
 Ale na szczęście też wykorzystuję! :D 

To już na tyle z mojego podsumowania tego tygodnia. Zarówno ilość wykorzystanych jak i kupionych była uzależniona od tego, że przez połowę tygodnia byłam chora i przyczepiona do łóżka - wczoraj dosłownie - nie miałam siły żeby zjeść cokolwiek, nie mówiąc już o piciu. Dzisiaj nadrabiam! 
Podsumowując pozbyłam się 5 rzeczy a kupiłam 10. 
Not bad!

poniedziałek, 30 stycznia 2017

WHAT DID I LOVE LAST YEAR?! #2016 #THEBEST

Jako, że tysięczny raz w tym miesiącu jestem chora to zabrałam się za zaległości! Ostatnie 3 dni przespałam i dzisiaj wróciłam do żywych. Teraz piję herbatkę i piszę. Nadrabiam zaległości serialowe. Sprzątam mieszkanie. Czyli nadeszła sesja, a ja wypieram to jak tylko mogę ;) 

KOSMETYKI KOLOROWE + LAKIERY DO PAZNOKCI
 


1. Korektor - camouflage Catrice - 020
Najlepszy korektor w słoiczku jaki kiedykolwiek miałam. Jest tani, dostępny, wydajny. Nigdy mnie nie zapchał, wszystko ładnie ukrywa i nie migruje po twarzy. 
2. Korektor płynny - camouflage Catrice - 020
Korektor ideał. Jedyny jego minus to średnia wydajność, jeden starcza na 1,5 miesiąca. chociaż nie jest to aż taki minus, żebym chciała go na coś zamienić. Natomiast jego dostępność to tragedia, jak już dorwę to kupuję po 2-3 opakowania. Ale warto, ładnie zastyga, ukrywa wory pod oczami, nie rusza się z twarzy, jest wodoodporny. Moim zdaniem najlepszy drogeryjny korektor na rynku! 

3. Podkład matujący - Maybelline dream matte mousse - 020 
Mój ulubiony podkład w sezonie jesienno - zimowym. Ładnie matowi twarz, ma wspaniałą konsystencję, kolor jest idealnym odbiciem mojej twarzy, wydajność wspaniała, twarz głdka. Same ochy i achy :D

4. Podkład rozświetlający - Rimmel Wake me up - 201 oraz 203
Mój ulubiony podkład w sezonie letnim - gdy się opalę, kolor ideał. Ma bardzo ładny zapach, kryje to co ma kryć (tak, maluję się w wakacje, ale lekko). Jego konsystencja jest dobra na lato, bo w tym momencie gdy miałam go na twarzy strasznie się ciastkował. 

5. Puder matujący - Essence - transparent
Puder sypki którego używam pod oczami. Jest drobno zmielony i ładnie przytrzymuje korektor, nie osadza się w zmarszczkach. Nie używam go na cała twarz bo zwyczajnie mi go szkoda, pod oczami jest idealny a na całej twarzy ładnie matowi. 

6. Puder kryjący - ISANA - hell, mittel
W zależności od pory roku zmieniam kolor. Hell na jesień i zimę, mittel na lato. Puder ładnie się rozprowadza, jest dostępny, tani, wydajny. Jedyne do czego mogę się przyczepić to opakowanie, które po kilku użyciach się rozpada. Ale nie można mieć wszystkiego. 

7. Róż - Wibo - 3 Steps to perfect face
Najpiękniejszy odcień różu na świecie. Zawsze gdy go używam dostaję mnóstwo komplementów. Myślałam nawet, żeby kupić trio drugi raz dla samego różu, ale kupiłam "zamiennik" z Bourjous - kolor prawie taki sam, ale jednak Wibo wygrywa.

8. Rozświetlacz - Lovely  - złoty
Najlepszy rozświetlacz na rynku, od wielu lat. Kupuję opakowanie za opakowaniem. Tutaj także jedynym minusem jest szybko rozwalające się opakowanie. 

9.  Baza pod cienie do powiek - Paese
Mam ją od ok. 2 lat  i nie zamienię jej na żadną inną. Powoli zaczyna się kończyć, ale pracuję obok stoiska Paese więc kupię jak już będę na wykończeniu.

10. Paletka cieni - WIBO - neutral eyeshadow palette
Używam jej od czerwca, a posiadam od maja. Najlepsza paletka jaką kiedykolwiek miałam. Rzadko używam innych odkąd ją mam. Cienie mają dobra pigmentacje, ładnie się rozprowadzają, trochę się osypują, ale nie jest to aż taki problem. 

11. Tusz do rzęs  - Lovely Pump up, Maybelline lash sensational,
Maybelline The Rocket Volum Express
Nie umiałam się zdecydować na jeden tusz, więc pokaże może ulubione trio. Każdy z nich na 90% jest zawsze w moim domu. Kocham, ubóstwiam, używam, kupuję. Wydłużają, podkręcają, nie osypują się.
12. Eyeliner - czarny mazak Maybelline master precise
Najwygodniejszy w aplikacji, łatwy w zmywaniu, ale też bardzo mocny. Mam go już ponad 1,5 roku i nie nie wysuszył się. Nie wiem gdzie dziewczyny którym tego typu eyeliner się zasusza go kupują i jak przetrzymują. 

13. Szminki - Bourjous - rouge edition velvet - 06, 08, 09
Najlepsze, najbardziej utrzymujące się szminki na rynku. Nie wałkują się, moge w nich pracować 8-10 godzin i nadal produkt jest na ustach. Cena nie jest najniższa, ale tragedii nie ma. Zawsze można je kupić na promocji -49% w drogerii Rossmann! 

14. Szminka - Lovely - Extra Lasting - 01, 02
Jak produkt wyżej, natomiast dużo tańszy i posiada dużo mniej  odcieni. Ale nie odbiega ani formułą, ani jakością swojemu "konkurentowi"

15. Szminka - NYX - bling bling (BLL 191)
 Najlepsza szminka w najpilniejszym odcieniu. Niby mamy już NYX w PL ale tego typu szminki nie ma niestety na ich stronie internetowej, a szkoda, bo myślę, że byłaby hitem! ;)


16. Semilac - lakiery hybrydowe - 039, 130, 142
Moi najwięksi ulubieńcy 2016. Używam hybryd od grudnia 2015 i tradycyjnym lakierem "zamalowuję" paznokcie do pracy. Jednak na co dzień hybrydy są dla mnie niezastąpione i nie zamierzam z nich rezygnować w najbliższym czasie.
PIELĘGNACJA 

1. Żel pod prysznic - Dove
Jedyny, najlepszy, nawilża, ładnie pachnie, czyści(?), dobrze się pieni, jest wydajny, od wielu lat mój ulubiony żel pod prysznic. 

2. Balsam - neutrogena, be beauty
Neutrogena jest moim ulubieńcem od bardzo dawna. Ładnie nawilża, przyjemnie pachnie, jest wydajny, nie roluje się, nie uczula (a jestem alergikiem i część kosmetyków mnie uczula). Ogólnie same plusy. 

Jeśli chodzi o balsam z biedronki to dostałam go od siostry i byłam w szoku. Jest większy niż przeciętny balsam, ma zapach kremu Nivea, bardzo ładnie się rozprowadza, nawilża i jest przyjemny w stosowaniu.

3. Krem do depilacji - Bielenda
Śmierdzi jak cholera, ale robi co ma robić. Jedna tubka starcza na depilację całego ciała, a efekt utrzymuje się z zależności od miejsca depilowanego. Jednak w tym roku planuję kupić depilator laserowy i raz na zawsze pożegnać się ze wszystkimi włosami na moim ciele (poza tymi na głowie oczywiście)

4. Szampon do mycia włosów - herbal essences - coconut
Niestety niedostępny w Polsce. Wysłałam go sobie paczką ze Stanów i mam jeszcze ponad litr! Ładnie czyści skórę głowy, nawilża włosy, odżywia je, chociaż lekko obciąża. Używam go co 2-3 mycia dla zachowania włosów w akceptowalnym dla mnie stanie. 

5. Babeczka Agafi  - szampon
Tani szampon z hebe, ładnie czyści włosy i na tym jego zadanie się kończy. Nie robi nic poza tym, ale czasami moje włosy właśnie takiej pielęgnacji potrzebują. 

6. Maska Kallos - keratynowa
Moja najulubieńsza maska od lat. Opakowanie za opakowaniem, zużywam litrami i kocham. Efekt który widzę na moich włosach jest oszałamiający. Nie obcinałam włosów przez prawie 3 lata i gdy poszłam do fryzjera dowiedziałam się, ze są super zdrowe i jak o nie dbam. Powiedziałam, ze myję i co 2 mycia nakładam maskę Kallos i to tyle a u fryzjera nie byłam tyle a tyle. Był w szoku i nie jestem pewna czy mi uwierzył. 

7. Biosilk - jedwab do włosów
A właśnie, może nie do końca moje włosy to zasługa tylko szamponu i odżywki. Bo jak mi się przypomni to i jedwabiu użyję! Ale to już tak od święta. Jednak lubię go za zapach i wygładzanie moich końcówek. 

8. Szczotka - tanglee teezer 
Zakup który uważam, za jeden z najlepszych w moim życiu. Była to inwestycja, ale warta swojej ceny w 100%. W domu używam wersji zwykłej a w torebce zawsze mam przenośną. Jednak tę którą mam w domu muszę wymienić bo mam ją już prawie 2 lata i włoski zaczynają się odkształcać.

9. Dezodorant - nivea
Niby nic, ale jest to mój ulubiony dezodorant w kulce od lat. Jest transparentny, nie robi plam na ubraniach i ładnie pachnie a co najważniejsze chroni cały dzień ;) 

PIELĘGNACJA TWARZY 


1. Płyn do demakijażu oczu - Ziaja 
Najlepszy płyn do demakijażu oczy. Nigdy mnie nie szczypał, zawsze wszystko domywa i całkiem ładnie pachnie. Jedynym jego minusem jest średnia wydajność - jedna buletleczka starcza na ok. 1-1,5 miesiąca. 

2. Płyn micelarny - Be beauty
Mój ulubiony płyn micelarny od lat. Zmywa makijaż, nawilża, nie podrażnia. Jednak ostatnio producent zmienił jego skład i zapach zaczął mnie lekko irytować. Myślę, że czas poszukać czegoś nowego! 

3.Seria "Ziaja oczyszczające liście manuka"
Kocham tą serię marki Ziaja. Pomogła mi pozbyć się blizn potrądzikowych i utrzymać moją cerę (tłustą, trądzikową, naczynkową i wrażliwą!) w ładzie i składzie. 

4. Neutrogena 
Jeśli natomiast zdarzy mi się jakieś cudo na twarzy na pomoc przychodzi krem podobny składowo do polskiego kremu "Benzacne". Składnik aktywny jest w nim jednak w mniejszym stężeniu i jego formuła nie pozwala na nakładanie go pod makijaż. 

5. Himalaya
Mój ulubiony krem do twarzy od  3-4 lat. Niezmiennie kupuję opakowanie za opakowaniem. Używam go głównie pod makijaż i po maseczkach które nakładam na twarz. 

6. Olejek różany - Evree 
On + Ziaja = twarz wyleczona z trądziku i blizn! Różnica jest zauważalna. Jego zapach jest cudowny, konsystencja bardzo wygodna, wydajność niesamowita! 

7. Krem pod oczy - Clinique all about eyes
Niestety już go nie mam, ale był najlepszym krem pod oczy jaki kiedykolwiek miałam i z pewnością kupię go ponownie!